Z ostatniej chwili
Rosyjsko-chińska współzależność będzie się opierać na ropie Czytaj wiadomość >>> Pluralizm po europejsku: największa patriotyczna demonstracja w Europie prezentuje niepożądane wartości Czytaj wiadomość >>> ACTA 2.0 – czyli koniec wolnego Internetu Czytaj wiadomość >>> Polska przyjmuje jedną piątą wszystkich imigrantów przybywających do Europy Czytaj wiadomość >>> Kto próbuje prześcignąć Hitlera i Stalina w Polsce w tłumieniu Dnia Niepodległości? Czytaj wiadomość >>>

Korea Południowa potrzebuje Korei Północnej, żeby zapobiec upadkowi gospodarczemu

gefira.org

fot. shutterstock.com

Niedawno przywódca Korei Północnej Kim Jong-un oznajmił, że chce poprawić relacje między obu krajami półwyspu z celem ich zjednoczenia.27 kwietnia spotkał się z Mun Dze Inem, prezydentem Korei Południowej.

Stratedzy, politycy i ekonomiści lekceważą kurczenie się populacji, zjawisko, które negatywnie wpłynie na strukturę państwa, ukształtuje światową gospodarkę z zatem i porządek geopolityczny. Liczba ludności południowokoreańskiej zaczęła spadać, a grupa w wieku produkcyjnym za 30 lat zmniejszy się o 10-20%!

Korea Południowa zmaga się z niedoborem siły roboczej. Dziesięć procent stanowisk w branży elektronicznej pozostaje nieobsadzone, a sytuacja jeszcze się pogorszy. Pod koniec 2017 r. rząd oświadczył, że w przyszłym roku przyjmie 56 000 ludzi, tyle samo, co w roku bieżącym w ramach starań zmierzających do rozwiązania problemu braku siły roboczej. Kurcząca się populacja wywołuje migrację zastępczą, co zniszczy kulturę narodową i społeczeństwo, tak jak dzieje się to obecnie w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych.


Więcej muzułmanów potrzebnych w Europie, aby zrealizować saudyjskie marzenie!

gefira.org

fot. shutterstock.com

Bez zorganizowanej i masowej migracji wszystkie populacje zachodnich i wschodnich państw skurczą się, a ponadto do końca tego wieku najbardziej produktywne i konsumpcyjne narody zmniejszą się o 60%. Społeczeństwo amerykańskie i europejskie stale rośnie, ponieważ rokrocznie przybywa do tych państw niespotykana liczba imigrantów. To nie jest spisek, ale fakt matematyczny. W Japonii – w kraju, który utrzymuje zamknięte granice – zużycie ropy od 2000 spadło o 25%. W wyniku nieuniknionego wyludnienia uprzemysłowionej części świata zapotrzebowanie na ten surowiec może zmaleć o co najmniej 40 milionów baryłek dziennie.

Aby utrzymać konsumpcję ropy na wysokim poziomie, w interesie Saudyjczyków jest ponowne zaludnianie Europy i Stanów Zjednoczonych ludźmi z Azji Środkowej i z Afryki. Profesor Bryan Caplan argumentował w The Economist, że siła robocza jest najcenniejszym na świecie towarem, a jej wartość zależy od lokalizacji. Zachodnie społeczeństwa są lepiej ustrukturyzowane i zorganizowane niż meksykańskie lub nigeryjskie, a niewykwalifikowani pracownicy będą bardziej produktywni fabryce w Niemczech lub gospodarstwie w Stanach Zjednoczonych niż w Afryce.Spekulujący na Wall Street George Soros jest zdania, że Europa powinna przyjmować 500 000 migrantów co roku, finansując to długiem publicznym.Zdaje on sobie sprawę, że 60-procentowy spadek europejskiej społeczności o tyleż zmniejszy konsumpcję ropy. Depopulacja ograniczy światowe zapotrzebowanie na ropę o co najmniej jedną trzecią.


Cena ropy wzrośnie do 2020 roku

gefira.org

fot. shutterstock.com

Od 2016, kiedy cena ropy wynosiła poniżej 40 dolarów za baryłkę, analitycy Gefiry raz za razem informowali, że do 2020 jej wartość przekroczy sto dolarów. Obecnie światowa produkcja tego surowca wynosi około 98 milionów baryłek dziennie, a w drugiej połowie tego roku popyt na niego przekroczy historyczny próg 100 mln. Trzej najwięksi producenci ropy: Stany Zjednoczone, Arabia Saudyjska i Rosja odpowiadają za 33% światowego wydobycia. Waszyngton produkuje około 10 mln baryłek ropy dziennie, zaś importuje 8 mln. 18% wykorzystywanego na świecie oleju trafia do amerykańskich magazynów lub rafinerii.

Wszystkie te trzy kraje desperacko potrzebują znacznie wyższych ceny ropy. W najbliższych latach Stany Zjednoczone wydadzą olbrzymią ilość pieniędzy przez co deficyt budżetowy osiągnie nowe maksima, a Rezerwa Federalna rozpoczęła sprzedaż amerykańskiego pakietu długu. Wysokie ceny ropy są podatkiem od amerykańskich i europejskich konsumentów, gromadzonym przez zagranicznych producentów nafty. Nadwyżki zysków są ponownie inwestowane w państwowe fundusze majątkowe, które kupują amerykańskie papiery wartościowe i zobowiązania dłużnicze. Cztery lub pięć najbardziej znaczących państwowych funduszy majątkowych otrzymało swoje dochody z ropy naftowej: Norweski Państwowy Fundusz Emerytalny, Abu Dhabi Investment Authority, Kuwait Investment Authority i SAMA Foreign Holdings (Arabia Saudyjska).


Czy Europejczycy rozumieją znaczenie zeszłotygodniowego upamiętnienia ateisty w europejskim kościele chrześcijańskim i sponsorowania przez Chińską Republikę Ludową pomnika poświęconemu ojcowi założycielowi komunizmu?

gefira.org

fot. racjonalista.pl

Kilka dni temu przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker (unijny aparatczyk, który otrzymał szereg odznaczeń i nagród w liczbie dorównującej już chyba szeregowi dekoracji, które kolekcjonował towarzysz Leonid Breżniew, niegdysiejszy sekretarz generalny Rady Najwyższej ZSRR) wygłosił w Bazylice Trewirskiej przemówienie upamiętniające 200. rocznicę urodzin Karola Marksa i odsłonił ogromny pomnik czołowemu ideologowi ruchu lewicowego, pomnik ofiarowany – spośród wszystkich krajów świata – akurat przez Chinyi wyrzeźbiony przez chińskiego artystę Wu Weishana.Wydarzenie to należy potraktować z należną mu uwagą. Uzmysłówmy sobie:

Po pierwsze: Lewicowy mówca, unijny komisarz (takie miano nosili bolszewiccy ministrowie pełniący funkcję kolektywnego dyktatora w pierwszych latach istnienia ZSRR a także przywódcy Komuny Paryskiej z roku 1871) wykorzystał Bazylikę Trewirską, jedną z najważniejszych świątyń chrześcijańskich, by wychwalać pod niebiosa ateistę, który przeszedł do historii jako ktoś, kto określał religię mianem opium ludu i opium dla ludu.


Rada Najwyższa ONZ chce wymieszać narody w imię lepszego świata

gefira.org

fot. shutterstock.com

Organizacja Narodów Zjednoczonych przedstawiła sprawozdanie na temat migracji zatytułowane Jak sprawić, by migracja stała się korzystna dla wszystkich. Podczas sesji przemówienie wygłosił Sekretarz Generalny ONZ António Guterres, po czym głos zabrała Louise Arbour, Specjalna Przedstawicielka Sekretarza Generalnego ds. Międzynarodowej Migracji, która nie posiadała się z zachwytu nad słowami przedmówcy. Także pozostali uczestnicy spotkania wyrazili swoje pochwały. Rzeczony program ONZ został również wydany jako dokument zatytułowany Jak sprawić, by migracja stała się korzystna dla wszystkich.

W swoim przemówieniu Sekretarz Generalny powiedział między innymi (podkreślenie dodane):

Pozwolę sobie podkreślić: migracja jest pozytywnym zjawiskiem na skalę światową. Przyczynia się ona do wzrostu gospodarczego, zmniejsza nierówności, łączy odmienne społeczeństwa i pomaga nam zapanować nad demograficznymi falami wzrostu i kurczenia się liczby ludności. (…) Władze, które tworzą przeszkody dla migracji – lub nakładają poważne ograniczenia na możliwości pracy migrantów – niepotrzebnie szkodzą własnym gospodarkom, ponieważ utrudniają proces, w ramach którego potrzeby rynku pracy mogłyby być regulowane zgodnie z prawem. Co gorsza, nieświadomie zachęcają one do nielegalnej migracji. Młodzi migranci, którym odmówiono legalnego podróżowania, nieuchronnie powracają do metod nieuregulowanych. (…) Najlepszym sposobem na położenie kresu piętnu nielegalności jest (…) wprowadzenie przez rządy większej liczby legalnych kanałów migracji.


Polska: kraj pozbawiony młodzieży, a Bruksela chce przeprowadzać wymianę etniczną

gefira.org

fot. shutterstock.com
fot. shutterstock.com

Rdzenna ludność europejska nie tylko się starzeje, ale wręcz zanika. Instytucje polityczne i finansowe bazują na nieprawdziwych oficjalnych prognozach. Wydział Ludnościowy ONZ przewiduje, że wkrótce współczynniki dzietności powrócą do poziomu zastępowalności pokoleń, jednak to zjawisko nigdzie nie jest widoczne. We wszystkich krajach europejskich wśród rodzimej ludności ten współczynnik jest ekstremalnie niski i nic nie wskazuje, że to się wkrótce zmieni. Niezależnie od tego, co oficjalne statystki próbują nam wmówić, wzrost płodności i liczby ludności w krajach takich jak Francja, Wielka Brytania czy Szwecja w 100% jest związany z migracją. Są to niepodważalne fakty: prosta matematyka. Obecnie około 50% migrantów w Europe Zachodniej pochodzi Europy Środkowej, jednak taki stan rzeczy nie potrwa długo. Gefira jest jedną z niewielu grup badawczych, która ma możliwość wykonywania własnych prognoz, a nasze wyniki są niepokojące.

Ludność w Polsce maleje i z pewnością ciągle będzie maleć z powodu niskiego współczynnika dzietności (1,36 w 2016 r.) i długotrwałej emigracji. Główny Urząd Statystyczny przewidział taką sytuację. W jego prognozach są zawarte nie tylko emigracje ale także imigracje, głównie z Ukrainy, jednak nawet z osobami przybywającymi do Polski sprawa nie wygląda dobrze. Obliczenia Gefiry, z wyłączeniem migracji, wskazują że w 2050 r. może być 30 milionów rdzennych Polaków, a w 2100 r. nawet 13,5 mln.


Historia uczy nas, że migracja to tykająca bomba zegarowa

gefira.org

fot. shutterstock.com
fot. shutterstock.com

Dziecinna postawa to wiara w to, że jesteśmy jedną wielką rodziną ludzką. Fakty pouczają nas, że jest wręcz przeciwnie. Ludzkie grupy narodowościowe, religijne lub kulturowe rywalizują i walczą ze sobą. Decyduje o tym nasza biologiczna konstytucja, a historia to długi zapis potwierdzający, że tak właśnie jest. Tylko niepoprawni marzyciele będą się starać naginać siły natury, do własnych fantazji spod znaku „miałem sen”.

W 1938 r. doszło do tzw. kryzysu sudeckiego, który został rozwiązany na mocy układu monachijskiego. Czechosłowacja musiała odstąpić Niemcom ogromne kawałki terytorium. Dlaczego musiała to zrobić? Bo te ogromne połacie ziemi zamieszkiwali Niemcy. Dlaczego zamieszkiwali je Niemcy? Czy kiedyś Czechosłowacja włączyła niemieckie tereny w skład własnego państwa? Przeciwnie, terytoria te były częścią pradawnego, średniowiecznego księstwa czeskiego, a potem królestwa. Jak to się zatem stało, że Niemcy zaczęli zamieszkiwać te tereny? Ach, odpowiedź jest prosta. Osiedlili się. Przyjeżdżali z Niemiec w poszukiwaniu lepszego życia, uciekając przed wojną domową lub epidemią; zapraszali ich czescy książęta i królowie, którzy w ten sposób chcieli mieć więcej siły roboczej i podnosić swoje dochody. Wkrótce ziemia wzdłuż północnej, zachodniej i południowej granicy stała się praktycznie niemiecka. Oczywiście jej mieszkańcy chcieli być częścią większych Niemiec, a nie Czechosłowacji. To przecież prawo narodów do decydowania, gdzie chcą należeć, prawda?


Walka o wolność: holenderski parlament contra unijne ministerstwo prawdy

gefira.org

fot. shutterstock.com
fot. shutterstock.com

EUvsDisinfo to strona internetowa założona przez unijnych przywódców w roku 2015, która ma zwalczać rzekomą „rosyjską propagandę”. Mimo że oficjalnie nie reprezentuje ona stanowiska Unii Europejskiej, to jednak używa jej symboliki i otrzymuje od niej fundusze, co sprawia, że EUvsDisinfo jest de facto instytucją rządową, której zadaniem jest ocenianie, które wiadomości są fałszywe, a które nie. W ramach swojej działalności sporządza ona listę „winowajców”, co wywołuje to skojarzenia z orwellowskim ministerstwem prawdy.

W roku 2017 kilka holenderskich stron internetowych – De Gelderlander, TPO oraz GeenStijl – znalazło się na rzeczonej liście za to, że w szeregach bojowników na kijowskim Majdanie obnażały one ugrupowania, które inspirowały się ideologią nazistowską, inaczej mówiąc za to, że tym samym potwierdzały oskarżenia, którymi posługuje się Moskwa, komentując wydarzenia na Ukrainie. EUvsDisinfo szybko osądziła, że wspomniane strony rozpowszechniają fałszywe wiadomości i są pudlem rezonansowym rosyjskiej propagandy. Nie wzięto jednak pod uwagę wielowiekowego holenderskiego umiłowania wolności. Wolność słowa i wolność prasy to kamienie węgielne zachodnich społeczeństw.


Giętkość ludzkiego umysłu

gefira.org

fot. shutterstock.com
fot. shutterstock.com

Palę to, w co wierzyłem, wierzę w to, co paliłem. Oto życiowa postawa przeciętnego białego Europejczyka. Ponieważ giętkość umysłu ludzkiego nie zna granic a w związku z czym wykazuje on zdumiewającą zdolność do przystosowywania się do wszelkich i jakichkolwiek idei, toteż nie dziwimy się, że bardzo często wczorajsze świętości wywołują dziś zażenowanie, podczas gdy to, co wczoraj było powodem wstydu, dziś staje się normą. Nie jest specjalną trudnością dla ludzkiego umysłu nazywać zło dobrem, a dobro złem, zamieniać ciemności na światło, a światło na ciemności, przemieniać gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz, że tak posłużymy się literackim klasykiem.

Nawet symbol powszechnie uznawany za największe zło (nie ma tu znaczenia, czy się jest wierzącym, czy nie, symbol pozostaje symbolem), Lucyfer, otrzymał pokłon od Saula Alinsky’ego, wielce wpływowego mentora Hillary Clinton, którego myśli stematyzowała ona we własnej pracy dyplomowej. Swą głośną książkę „The Rules for Radicals” [Wskazówki dla radykałów] zaopatrzył on w dedykację poświęconą Szatanowi o następującej treści:

Żebyśmy nie zapomnieli wyrazić uznanie, przynajmniej w postaci ogarka, pionierowi radykalizmu: znajomemu z naszych legend, mitów i historii (kto wie, na ile one się przenikają, gdzie kończy się mit a zaczyna rzeczywistość), pierwszemu znanemu ludzkości radykałowi, który na tyle skutecznie sprzeciwił się zastanemu porządkowi rzeczy, że wywalczył dla siebie własne królestwo — Lucyferowi

i nikt nawet powieką nie ruszył.


Czy chińska konsumpcja ropy naftowej rośnie szybciej niż jej produkcja w Stanach Zjednoczonych?

gefira.org

fot. shutterstock.com
fot. shutterstock.com

Jeśli wzrost produkcji ropy naftowej nie odpowiada chińskiemu zapotrzebowaniu na ten surowiec, spodziewamy się, że w ciągu dwóch lat jego cena przekroczy sto dolarów. Rosną szybko zarówno chińska konsumpcja jak i amerykańska produkcja ropy. Analitycy są szczególnie zainteresowani danymi dotyczącymi jej wydobycia w Stanach Zjednoczonych. Co tydzień Media finansowe komentują najnowsze informacje o produkcji i zużyciu ropy, powołując się na amerykańską Agencję Informacji Energetycznej (EIA). Dużym zainteresowaniem cieszą się także cotygodniowe raporty firmy analitycznej Baker Hughes dotyczące liczby platform wiertniczych. A co z chińskim zapotrzebowaniem na ropę? Analizy obejmujące zużycie oleju napędowego odnoszą się do niepełnych chińskich danych. Zużycie ropy w Państwie Środka jest dużą niewiadomą i może być znacznie wyższe szacunki Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) czy EIA. Co faktycznie wiemy o chińskich rezerwach strategicznych?

Rok 2017 ujawnił pewne zmiany na światowym rynku ropy. Po pierwsze, pomimo zwiększenia produkcji tego surowca w Stanach Zjednoczonych, magazynowane tam zapasy zmniejszyły się. Po drugie, gwałtowny wzrost importu ropy naftowej ze Stanów Zjednoczonych do Chin przyczynił się do tego, że Pekin stał się największym na świecie importerem tego surowca. Po trzecie, prognozy wskazują, że przed 2025 Państwo Środka wyprzedzi USA jako największego konsumenta nafty i będzie odpowiedzialne za 18-20% jej światowego zużycia.


Casus belli w brytyjsko-rosyjskich relacjach

gefira.org

fot. shutterstock.com
fot. shutterstock.com

Analiza sytuacji i potencjału

Próba otrucia podwójnego szpiega Siergieja Skripala stała się okazją do postawienia szeregu pytań związanych z reakcją Wielkiej Brytanii na to wydarzenie. Skripal to były agent GRU, który został skazany w Rosji za szpiegostwo na rzecz brytyjskiego MI6. W 2010 trafił do Anglii w ramach wymiany szpiegów. Na początku marca tego roku został zaatakowany środkiem paraliżująco-drgawkowym nowiczok w brytyjskiej miejscowości Salisbur i jak dotąd znajduje się w stanie krytycznym. Rząd brytyjski oskarżył Rosję o zastosowanie broni chemicznej na terytorium suwerennego państwa. Theresa May zażądała od Moskwy wyjaśnień, a nawet posunęła się o krok dalej, mówiąc: „Jeśli nie otrzymamy wiarygodnej odpowiedzi, uznamy, że ta akcja stanowi nieuprawnione użycie siły przez państwo rosyjskie przeciwko Wielkiej Brytanii”.Wygląda na to, że Londyn próbuje rozpętać konflikt dyplomatyczny, a nawet można pokusić się o przypuszczenie, że brytyjska premier uważa opisane wydarzenie za casus belli. Kreml odrzuca oskarżenia jako bezpodstawne i ostrzega Wielką Brytanię przed nieprzemyślanymi działaniami.

Zespół Gefiry przeanalizował możliwe scenariusze wydarzeń.


Gniew oceanu w 2020: Weidmann w EBC, wojna handlowa Trumpa, porażka Macrona, rewolta we Włoszech

gefira.org

fot. shutterstock.com
fot. shutterstock.com

Chmury już się zbierają: Weidmann zakończy luzowanie monetarne, a reformy Macrona i tak nie rozwiążą żadnego z problemów. Będzie to nokaut dla eurosceptycznych Włoch, gdzie już wykuwa się plany wprowadzenia równoległej waluty. Jeśli do tego galimatiasu dorzucić wojnę handlową Trumpa i wszystkie obietnice co do roku 2020, to robi się naprawdę nieprzyjemnie.
Dla wszystkich jest jasne, że Jens Weidmann, obecny prezes Bundesbanku, zastąpi Mario Draghi’ego na stanowisku szefa Europejskiego Banku Centralnego w 2019. Zmiany ekonomicznych warunków i przekonań będą tym samym radykalne i jeśli zestawić je z tym, co się dzieje we Włoszech i w USA (o czym dalej w artykule), może to oznaczać dla zmizerowanej Europy po prostu koniec.

Co naprawdę myśli Jens Weidmann?
Jako typowy Niemiec, mający zawsze w pamięci kryzys finansowy w Republice Weimarskiej, wierzy on w silną walutę i niską inflację. W interesującym artykule dla The Financial Timeswyraził on zdanie przeciwne do wszystkiego, co w ostatnich latach reprezentował Mario Draghi oraz opowiedział się za zakończeniem programu luzowania ilościowego i podniesieniem stóp procentowych. Co się stanie kiedy stopy procentowe wzrosną? Jeśli stanie się to zbyt szybko, to rynki się załamią. Niskie stopy procentowe, utrzymywane zbyt długo, przyczyniły się do kryzysu kredytów hipotecznych wysokiego ryzyka w latach 2007-2008.